FANDOM


Waywatchers

Statek Waywatchers przepatrujący przestrzeń przed Armadą

Waywatchers to odpowiadająca jedynie przed Radą Armady formacja zajmująca się przeczesywaniem przestrzeni przed flotą, zanim ta w ową przestrzeń dotrze. Waywatchers to osiem niewielkich i szybkich statków na których służy 87 osób, bezwzględnie podporządkowanych Simonowi Victoriusowi, który jest nominalnym przywódcą i założycielem formacji.

StatkiEdytuj

Osiem należących do Waywatchers statków to niewielkie transportowce i statki pościgowe zdolne do lotów atmosferycznych, które dzięki dużej szybkości i zwrotności idealnie nadają się do zadań zwiadowczych w mijanych systemach i na planetach w pobliżu których Armada przelatuje. Każdy z tych statków jest również wyposażony w przyzwoitej jakości uzbrojenie oraz wytrzymałe tarcze, które niejednokrotnie pozwoliły uniknąć ich załogom śmierci z rąk piratów oraz paranoicznie podejrzliwych i agresywnych mieszkańców niektórych planet. Na służbie są zawsze cztery jednostki, pozostałe zaś dokują w centralnym statku Armady - George'u Wolfie.

Zakres działańEdytuj

Waywatchers zajmują się przepatrywaniem przestrzeni w której zawitać ma w niedługim czasie Armada. Ich zadanie polega na sprawdzaniu czy nie ma zagrożenia ze strony piratów, czy układ który będzie mijać Armada nie jest w stanie wojny i flocie nie grozi niebezpieczeństwo ze strony statków wojskowych, czy układ nie jest aktualnie pustoszony przez istoty służące Mrocznym Bogom itd. Załogi statków Waywatchers to często pierwsze istoty należące do Armady z jakimi styczność mają tubylcy w wielu układach, dlatego też na pokładzie każdej z jednostek Przepatrywaczy znajduje się przeszkolony oficer pełniący rolę ambasadora floty.

Często zdarza się że statki Waywatchers lądują na planetach w pobliżu których zatrzyma się flota. W zależności od typu planety Przepatrywacze wykonują na powierzchni szereg działań: na planetach Przemysłowych oraz typu Ziemia starają się przetrzeć drogi dla ewentualnej wymiany handlowej, na planetach Martwych sprawdzają czy nie znajdą na nich resztek nie wyeksploatowanych złóż rud i minerałów którymi mogliby się zająć Trailblazers, zaś na planetach na których istnieją niewielkie kolonie sprawdzają czy ich mieszkańcy są zainteresowani handlem, czy nie są agresywni i czy nie będą mieli nic przeciwko gdy obywatele Armady zejdą na powierzchnię celem uzupełnienia zapasów i eksploracji bogactw naturalnych.

ZałogiEdytuj

Konieczne minimum, jeśli chodzi o załogi statków wchodzących w skład Waywatchers, to doświadczony kapitan z dobrym zmysłem taktycznym, wyjątkowo uzdolniony pilot, wszechstronny główny mechanik i potrafiący radzić sobie w trudnych warunkach oficer medyczny, zaś cała załoga musi być po wojskowym szkoleniu w zakresie walki zarówno w przestrzeni jak i na powierzchni planet. Spośród załogi każdego statku wybiera się jednego przedstawiciela który będzie pełnił role ambasador Armady w razie kontaktu ze społecznościami z którymi flota będzie chciała prowadzić wymianę handlową.

Załogi wszystkich ośmiu statków Waywatchers są świetnie wyszkolone, o czym świadczy bilans strat jakie formacja poniosła od dnia założenia: zero straconych jednostek i tylko sześciu członków załóg którzy zginęli podczas pełnienia służby.

Historia powstaniaEdytuj

Przywódca WaywatchersSimon Victorius – to legenda wśród kapitanów statków kosmicznych. Utytułowany były pilot wyścigowy, który po zakończeniu kariery został oblatywaczem prototypowych maszyn wojskowych na armijnym garnuszku, został po jakimś czasie pozbawiony uprawnień z powodu kilku przekrętów. Pozbawiony stałego źródła dochodu, kupił za wszystkie oszczędności wysokiej klasy statek kosmiczny, skompletował załogę i został gwiezdnym piratem. Jako kapitan statku pirackiego wsławił się wieloma brawurowymi akcjami z których zdawałoby się, nie można było ujść z życiem.

Niespodziewanie kilka lat temu postanowił zakończyć piracką karierę i dołączył do Armady, zapewniając sobie protekcję Rady Armady dzięki pomysłowi założenia Waywatchers. Rada Armady z chęcią przystała na pomysł Victoriusa, jako że wielokrotnie straciła kilka jednostek tylko dlatego że nie było komu przetrzeć dla niej szlaków i poinformować o czekających na flotę zagrożeniach, aby mogła się odpowiednio przygotować. Victoriusowi powierzono skompletowanie formacji Przepatrywaczy oraz jej dowodzenie.
Z powodu ostrych kryteriów jakie Victorius stawiał statkom i ich załogom, Waywatchers zaczęli swoją działalność mając do dyspozycji jedynie trzy jednostki. Jednak z czasem, i wraz z powiększaniem się Armady o kolejne statki, Victorius znalazł kolejne załogi które spełniały odpowiednie wymogi i które dysponowały statkami o właściwych parametrach. Obecnie Waywatchers to osiem statków wraz z załogami. I według tego co się mówi, Simon uważa tę liczbę za odpowiednia i nie ma zamiaru jej zwiększać.

Ukryta prawdaEdytuj

Prawda co do motywów i działalności Waywatchers i przewodzącego im Victoriusa jest dobrze strzeżona, bowiem gdyby wyszła na jaw nie spodobałaby się Radzie Armady.

Kilka miesięcy przed dołączeniem do Armady Victorius wraz ze swoją załogą napadł na niewielki transportowiec który miał przewozić cenne cargo. Jednak zamiast łupów, piraci znaleźli na pokładzie dużą grupę kultystów Mrocznych Bogów, którzy nie tylko stawili opór piratom, ale przyzwali również coś co zabiło pierwszego oficera oraz nawigatora. Nikt z pozostałej części załogi nie wie jak, ale Victoriusowi udało się zniszczyć owo przyzwane monstrum.

Po wybiciu kultystów sprawdzono ładownię iż znaleziono w niej kilkanaście artefaktów starszych cywilizacji, które kultyści przewozili. Kapitan dowiedział się kim byli wyznawcy mrocznych potęg, oraz co przewozili, ze skrupulatnie prowadzonego dziennika przywódcy kultu. Wraz z dziennikiem piraci zdobyli mapy kilkunastu sektorów galaktyki z zaznaczonymi planetami i innymi ciałami niebieskimi, oraz mapy tych miejsc. Z dziennika Simon dowiedział się że te zaznaczone obiekty są miejscami w których znajdują się kolejne starożytne artefakty które chcieli zdobyć kultyści. I choć dziennik nie przyniósł odpowiedzi na pytanie po co kultystom były te przedmioty, Victorius założył że musieli ich potrzebować do jakiegoś wyjątkowo potężnego plugawego rytuału – inaczej nie opłacało by się im przemierzać galaktyki wszerz i wzdłuż w pogoni za kilkudziesięcioma przedmiotami.

Victorius naradził się z załogą, która w ostateczności poparła jego pomysł, by zdobyć te przedmioty zanim wpadną w ręce innych wyznawców Mrocznych Bogów i w ten sposób pomóc ludzkości w walce z przeciwnikiem. Piraci szybko przekonali się że samotne przemierzanie kosmosu w niewielkim statku jest bardzo niebezpieczne i dobrze byłoby mieć jakiegoś większego sojusznika. Przyłączyli się więc do Armady, która wszak przemierzała ogromne połacie kosmosu, zahaczając niejednokrotnie o układy które były zaznaczone na mapach kultystów. Właściwie zaraz po przyłączeniu do Armady Victorius wpadł na pomysł zaproponowania Radzie stworzenia Waywatchers. Rada Armady chętnie przystała na pomysł, jako że kilka razy miała problemy wynikłe z braku rozpoznania. W ten sposób Victorius zapewnił sobie, niewielką ale zawsze, możliwość drobnych korekt kursu flotylli.

W niedługim czasie skompletował pełen skład Waywatchers i, potrzebując sojuszników, zaczął wprowadzać załogi pozostałych statków w plan i wyjaśniać swoje motywacje. Kapitanowie pozostałych siedmiu jednostek po przeanalizowaniu faktów jakie przedstawił im Victorius postanowili zawierzyć mu swój los i całkowicie podporządkować się jego rozkazom. Zaledwie czterech członków załóg nie zgodziło się z zamysłem Victoriusa – ci nieszczęśliwcy zginęli w niedługim czasie, na skutek tragicznych wypadków.

Obecnie Victorius i Waywatchers służą lojalnie Armadzie, jednak nie wahają się narazić jej bezpieczeństwa jeśli miałoby od tego zależeć znalezienie kolejnego, z niewielu już pozostałych do zdobycia, artefaktu.

Manipulowanie ArmadąEdytuj

Waywatchers - kiedy muszą - zazwyczaj posuwają się jedynie do podawania Radzie Armady fałszywych informacji o sytuacji politycznej w układach które flota ma zamiar odwiedzić, o dużych skupiskach statków pirackich, o agresywnych frakcjach kontrolujących dany wycinek przestrzeni itp. W ten sposób Victoriusowi udaje się nieznacznie korygować kurs Armady, tak by zahaczała o te sektory w których znajdują się ciała niebieskie zaznaczone jako miejsca w których znajdują się artefakty.

Jednak kilkakrotnie nie obyło się bez większych manipulacji i bardziej drastycznych działań. Dwukrotnie Waywatchers doszczętnie zniszczyli, zabijając wszystkich mieszkańców, niewielkie kolonie, które znajdowały się na planetach interesujących kapitana, a których władze nie chciały się zgodzić na lądowanie jakichkolwiek jednostek Armady. Rada Armady nawet nie dowiedziała się, że na tych konkretnych planetach które flota mijała, znajdowały się jakiekolwiek kolonie.

Największą manipulacją jakiej dopuścił się Victorius było wywołanie konfliktu zbrojnego między Armadą a liczącą ponad pół miliona mieszkańców społecznością z planety Balianus. Rząd Balianus nie zgodził się na lądowanie statków Armady, ostrzegając że otworzy zestrzeli każdy statek który zbliży się do planety. Victorius chciał ukradkiem wylądować w oddaleniu od terenów zamieszkanych i stamtąd poprowadzić grupę na poszukiwanie artefaktu, niestety okazało się że miejsce ukrycia przedmiotu znajduje się w samym sercu miasta kolonistów. Ignorując ostrzeżenia, Waywatchers weszli w atmosferę planety narażając statki na ostrzał z powierzchni. Kapitan pozwolił na silne uszkodzenie statków, po czym powrócił do floty, przekonując Radę że został ostrzelany bez ostrzeżenia i że Armada powinna w odwecie ostrzelać osiedla na planecie. Rada przystała na propozycje Victoriusa, chcąc dać przykład innym, że nie warto atakować bez ostrzeżenia jednostek wchodzących w jej skład. Wysłane na Balianus jednostki praktycznie zrównały osiedla z ziemią, zostawiając przy życiu zaledwie połowę pierwotnej populacji. Dzięki temu konfliktowi Victoriusowi udało się zdobyć pożądany artefakt, zaś Armada zyskała nieco złej reputacji, która przełożyła się jednak na zmniejszenie ilości ataków piratów na mniejsze jednostki wchodzące w jej skład.

Drugie dnoEdytuj

Załogi Waywatchers myślą że wiedzą wszystko o swojej prawdziwej misji, mającej na celu zdobycie artefaktów które zablokują działania kultystów dążących do ukorzenia się ludzkości przed potęgą Mrocznych Bogów. Ale to nieprawda. Nie wiedzą że próba wspomożenia ludzi w walce z przeciwnikiem to tylko uboczny efekt prawdziwej motywacji Victoriusa.

Kiedy, kilka lat temu, Victorius zaatakował statek kultystów od którego wszystko się zaczęło, stało się coś o czym nie wie nikt z jego ludzi. Istota którą przywali kultyści i która zabiła dwójkę członków załogi pirackiego statku, wcale nie została zabita przez kapitana. Victorius, broniąc się przed demonem, niechcący użył jednego z artefaktów, który sprawił że monstrum zostało wchłonięte przez ciało kapitana. Od tamtego czasu na klatce piersiowej Victoriusa znajduję się kilkunastocentymetrowa, pulsująca narośl. Ów twór sprowadza kapitanowi wizje starożytnych cywilizacji, potwornych istot z najgłębszych otchłani kosmosu i miejsc pełnych cudów będących nie do ogarnięcia przez ludzki umysł. Każdy na miejscu Victoriusa oszalałby ze szczętem, jednak kapitan jest silny psychicznie i jak na razie udaje mu się nie popaść w obłęd. Zdaje sobie jednak sprawę, że jego zdrowie psychiczne wisi na włosku i jest jedynie kwestią czasu nim pochłonie go obłęd. Dlatego Victorius trzyma na swoim statku wszystkie odnalezione artefakty oraz kurczowo trzyma się nadziei, że któryś z nich pozwoli mu na pozbycie się demona ze swojego ciała.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki